| Wpisy w Księdze Gości |
[ Wpisz się na pamiątkę: ]
|
|
Cudowne miejsce!!!
Pozdrawiam Gospodarzy oraz przemiłą panią Dorotkę.Dziękuję za stworzenie wspaniałego klimatu-chętnie tu wrócimy.
Wierni goście |
|
|
|
|
Wspaniałe miejsce!!!
Dom gościnny na miarę europejską!!Świetne jedzenie, przemili gospodarze, którzy zawsze służą pomocą. Fantastyczne miejsce dla rodzin z dziećmi - kuchnia naprawdę domowa, każdy znajdzie coś dla siebie. Pokoje bardzo, bardzo czyste i pachnące!
No i ta okolica - piękne widoczki, świetne - niezbyt trudne trasy wycieczkowe (rowery, narty, turystyka piesza). Latem - jagody i poziomki, jesienią - grzyby, a zimą - narty 
Słowem - REWELACJA pod każdym względem!! Z całego serca polecamy - chętnie tu wracamy o każdej porze roku!! 
Basia z rodzinką |
|
|
|
|
| Rewelacja ,ludzie nigdzie nie znajdziecie tak ciepłego przyjęcia ,tak wspaniałych warunków , |
|
listopad 29 2011 00:11:58 |
|
|
|
| Właśnie wróciłem z absolwenckiego zjazdu - tym razem w Chacie Cyborga.Jestem pod wielkim wrażeniem położenia , obiektu , gospodarzy i wspaniałej kuchni.Serdecznie polecam . |
|
październik 23 2011 22:31:09 |
|
|
|
| Po raz kolejny powróciliśmy z tego magicznego miejsca niezwykle zadowoleni,wypoczęci i naładowani pozytywną energią. Brak pogody zrekompensowały klimat i dobroć gospodarzy oraz uśmiech Pani Jolanty,ciepłej i mądrej kobiety.Pyszne jedzenie i doskonałe warunki dopełniają resztę zachwytu-bardzo dziękujemy MAAAM Kulczyccy z Gliwic |
|
październik 09 2011 16:54:23 |
|
|
|
Urocze miejsce, przemili gospodarze, znoszacy z usmiechem wszelkie dzieciece rozrabiania .Jedzonko super, choc niestety troszeczke przybylo nam w pasie, ale co tam - to magiczne miejsce.Czysto schludnie i radosnie. Nie chce sie polecac, bo bedzie trudno o miejsca . Czy Gospodarze chca czy nie chca - wrocimy do Nich na bank!
Bylismy wielka rodzina z goscmi z Tunezji i Anglii i wszyscy byli zachwyceni!
Barbara&Family sierpien 2011 |
|
sierpień 30 2011 10:54:13 |
|
|
|
| jedno najbardziej urokliwych miejsc na świecie, jedzenie obsługa wspaniałe, czysto i przytulnie. Ten dom ma w sobie jakiś urok - kiedyś tu powrócę. Planując nowe wyjazdy ciągle szukam czegoś na podobieństwo chaty cyborga - ale jeszcze nic mnie tak nie zachwyciło jak ona |
|
sierpień 29 2011 00:33:47 |
|
|
|
Byliśmy w tym pięknym miejscu razem z rodzina w lipcu tego roku na tygodniowych wakacjach. Jesteśmy zauroczeni tym miejscem , a zwłaszcza brakiem zasięgu Gospodarze bardzo mili i przychylni. Jedzenie znakomite ! Mój syn zachwycony różnorodnościa jedzenia i ilością. Przytyliśmy 3 kg, ale warto było. Pokoje czyste i zadbane. Napewno jeszcze tu wrócimy. Polecam to miejsce, gdzie mozna odciąc się od świata i wypocząć.
Pozdrawiamy gospodarzy !!!! |
|
|
|
|
Nad potokiem
Nad potokiem, tak kojarzyć będę to miejsce, ten wyjazd w to miejsce. Najgłębiej w pamięci mej utkwił potok, tak w znaczeniu jak i brzmieniu dosłownym tego słowa. Dźwięczny plusk fali potoku dolatywał codzienne przez uchylone mego pokoju okno... wkoło cisza przez noc całą niezmącona tylko przed świtem nad potokiem grało... wczesnoranny ptasi koncert w rwącym nurcie brzmienie miał dosadnie wzmocnione... Sam mój chrzestny syn przy tej muzyce najszybciej zasypiał... te odgłosy wprawiały go w trans letargu.
Z potokiem kojarzy mi się najpiękniejsza z historii z tym miejscem wiązana, na faktach autentycznych oparta historia obecnych Gospodarzy którzy w latach szaleńczej młodości lat studenckich przyjeżdżali tu do schroniska PTSM nad potok, tu się poznali, po czym zapragnęli tu powrócić, żyć, założyć rodzinę i wspólnym staraniem realizują do dziś to swoje życiowe marzenie....
Ja ornitolog-pasjonat nad potok chadzałam w chwilach wolnych wypatrując tam ptaków. Na kamienie i kamienne nabrzeża żądne czystej, zimnej wody górskiego zdroju zlatywały pliszki żółte i pliszki siwe, zięby i dzierzby gąsiorek. W potoku stale bytował pluszcz tańczył codziennie po śliskich kamieniach a ja razem z nim w bezpiecznym, płytkim, zimnym zdroju... Pliszki żółte przysiadywały na kamieniach krótko, wypatrzone momentalnie frunęły w konary wierzb rozwieszających swe ramiona nisko nad potokiem... Pliszki siwe bardziej z ludźmi wsi zżyte (przesiadywały często na dachach, drewnianych płotach okolicznych gospodarstw, tam chwytały owady i penie tam gniazdowały) odwiedzały strumień często i tam na kamieniach pozowały okazale. Najciekawiej prezentowały się niepewne jeszcze lotem, pozbawione długich piór ogonowych niemrawo przesuwające się po kamieniach młode.
Pluszcz jak dotąd kojarzył mi się jednoznacznie z tatrzańskimi potokami a tu proszę... codziennie wczesnym rankiem pierwej z góry wypatrywałam krępej postury, brunatnej barwą z białym przednim śliniakiem u brzegów potoku. Gdy się przemieszczał niskim ślizgowym lotem nad wody zwierciadłem dostrzegałam go perfekcyjnie po czym podchodziłam wzdłuż brzegu i razem z nurtem... czasem, wzrokiem
i potokiem podążałam z nim...
Na nadrzecznej rozłożystej wierzbie przysiadywały często krępe posturą, głowa spora z ostro zakrzywionym dziobem na wzór drapieżnych niewielkie rozmiarem dzierzby gąsiorek... Dymorfizm płciowy jak dla tego gatunku jest znaczny: widoczny z dala rudy w części tylnej, z czarnym paskiem w górnej części głowy samiec; samica kolorystycznie szara, do kopciuszka zbliżona... Gniazdo powiły w gęstym, świerkowym lesie przeciwległego brzegu....
Co jeszcze pamiętam i wspominam... najmilej: ludzi miłe towarzystwo ludzi tak przyjezdnych gości jak i gospodarzy którzy swoim zachowaniem optymalny rodzinny klimat w obrębie tego obiektu tworzą; wspólne rozmowy, posiłki, osobiste spotkania....
Komu polecę to miejsce do wypoczynku: ludziom chętnym wymiany opinii, posłuchania ciekawych życiorysów szczęśliwych ludzi; tym którzy pragną zrealizować swoje marzenia i szukają wzorca, duchowego wsparcia; polecę to miejsce ornitologom, pasjonatom ornitologicznej fotografii; polecę je miłośnikom kulinariów, kultury stołu, wszak tam podane jest zawsze na czas i z klasą; polecę je miłośnikom sztuki ludowej, Gospodyni ozdobiła wnętrza domu barwnymi malunkami kwiatów, umieściła tam wiele starych przedmiotów z duszą, które przez to nabierają wymowy magicznej... Polecę je miłośnikom domowego ogniska bo one tam trwale płonie wewnątrz w kominku jadalni jak i na zewnątrz w chłodnym już wieczorami przydomowym ogrodzie.... |
|
czerwiec 04 2011 08:05:59 |
|
|
|
| Bylismy tu pierwszy raz i strasznie nas to miejsce urzeklo ! Zapewne wrocimy tu jeszcze pyszne jedzenie mila atmosfera piena okolica i malo ludzi super!!! |
|
kwiecień 24 2011 19:24:13 |
|
|
|